Artykuły

Perfekcyjna kobieta – druga strona medalu

Perfekcjonizm jako cecha charakteru często uznawana jest za zaletę. To przecież dzięki niej możemy osiągać sukcesy, dążymy do wyznaczonych celów, planujemy, rozwijamy się i nie boimy się nowych wyzwań. Wiemy, że poradzimy sobie ze wszystkim, jeśli tylko poświęcimy na to wystarczająco dużo czasu i najlepiej – jeśli zrobimy to sami, bez niczyjej pomocy. Bo kto jak nie Ty wie, kiedy w swoich działaniach osiągnęłaś już perfekcję?

Tak naprawdę w XXI wieku perfekcjonizm stał się pewnego rodzaju chorobą cywilizacyjną. Mimo wszystkich pozytywnych aspektów, ma on także całą masę wad. Wszystko zaczyna się w głowie, później rozrasta się na emocje, następnie atakuje już nawet ciało.

Wady bycia perfekcyjnym

Dążenie do perfekcjonizmu we wszystkich swoich działaniach wiąże się także z nadmiernym krytycyzmem wobec samego siebie. Wymagasz od siebie znacznie więcej, ciągle chcesz coś ulepszać i zmieniać, nie potrafisz odpuszczać. Siedzisz godzinami w pracy i wykańczasz się nie tylko psychicznie, ale też fizycznie. Masz wrażenie, że jeśli weźmiesz urlop, nikt nie będzie w stanie wykonać odpowiednio Twoich obowiązków i tym samym tylko potęgujesz swój pracoholizm. Przez to, że nie ufasz innym i chcesz robić wszystko samodzielnie, spędzasz nad projektami znacznie więcej czasu niż powinnaś i masz wrażenie, że wszyscy tylko czekają na Twoje potknięcie, żeby wytknąć Ci, że nie przykładasz się wystarczająco mocno.

Perfekcjonizm zabiera radość z życia codziennego, bo wszystko, co robisz musi być idealne. Inaczej jest po prostu do niczego. Wszystko jest albo czarne albo białe. Ciągle analizujesz to, co Ci się przytrafia i czy poradziłaś sobie w danej sytuacji tak, jak trzeba. Martwisz się, że mogłaś dać z siebie więcej i końcowy rezultat jest zupełnie inny od zamierzonego, co z kolei prowadzi do pojawienia się smutku, przygnębienie, a nawet stanów depresyjnych. Kiedy wygrywa perfekcjonizm, zadowolenie z życia znacznie spada. Co gorsza, to postępujący proces.

Oprócz wymagań natury zawodowej, zaczynasz poddawać ocenie również zachowania najbliższych członków rodziny. Zaczynasz zastanawiać się, dlaczego nie wszyscy chcą być tacy jak Ty, nie są tak ambitni, nie przykładają się tak bardzo do swoich obowiązków. Zauważasz to, zaczynasz się irytować, aż w końcu wydaje Ci się, że najbliżsi nie zasługują na szacunek, ponieważ są leniwi, nic im się nie chce, nie przeszkadza im drobny bałagan…

W życiu perfekcjonisty pojawiają się także problemy z podejmowaniem decyzji. Żyjesz ze świadomością, że jeśli coś wybierzesz – druga opcja przepadnie na zawsze, a to co wybrałaś zdefiniuje resztę całego życia. Ta świadomość odbiera Ci umiejętność decydowania o własnym życiu, stale tkwisz w jednym punkcie i boisz się popełnić nawet najmniejszego błędu.

Życie w ciągłym biegu, dążenie do doskonałości i wyznaczanie sobie nieosiągalnych celów prowadzi do wielu nieprzyjemnych konsekwencji, które prędzej czy później odczujesz na własnej skórze. Podjęcie walki z tym problemem może pomóc zwalczyć wszystkie zarówno psychiczne, jak i fizyczne skutki pragnienia idealności we wszystkim.

Sprawdź, czy jesteś perfekcjonistą

Czy któreś z poniższych zdań opisuje Ciebie i Twoje życie? Sprawdź, jak bardzo perfekcjonizm wpływa na Twoje myślenie i otoczenie.

  • Wszystko, co robisz, musi być zrobione po Twojej myśli i po prostu – być idealne.
  • Jesteś nadmiernie krytyczna wobec siebie, a czasem także wobec innych.
  • Nie rozumiesz, dlaczego ludzie wokół Ciebie nie przejmują się tak bardzo jakością wykonywanych zadań.
  • Boisz się podejmować decyzji i popełniać błędów.
  • Nigdy nie prosisz o pomoc, bo uznajesz to za przejaw słabości.
  • Nie lubisz pracować w grupie – uważasz, że sama zrobisz wszystko lepiej.
  • Nie potrafisz przegrywać i chcesz być we wszystkim najlepsza.
  • Zauważasz błędy innych osób.
  • Nie potrafisz odpoczywać.

Jak walczyć z perfekcjonizmem?

Bycie perfekcjonistą może mieć zalety, ale tylko wtedy, kiedy potrafisz kontrolować tę cechę. Bardzo często jednak ludzie dają się ponieść i zapominają, że poza ich ambicjami i celami, często nierealnymi i wygórowanymi, jest też normalne życie, gdzie każdy ma prawo do błędu i odpoczynku. Ślepe dążenie do ideału nigdy nie będzie dobre. Oto 5 rad, dzięki którym możesz przestać dążyć do tego, co nieosiągalne i pokochać siebie za to, że jesteś nieidealna. Każdy ma do tego prawo!

Po pierwsze. Przyznaj się przed sobą, że masz problem. To pierwszy krok, który pozwoli Ci powoli wychodzić na prostą. Umiejętność zaakceptowania siebie to początek, dzięki któremu nauczysz się, że nie wszystko musi (a czasem nawet nie może) być perfekcyjne.

Po drugie. Znajdź źródło swojego perfekcjonizmu. Ta cecha bardzo często wynika z jeszcze czegoś innego, nie rodzi się tak po prostu. Być może boisz się tego, jak ocenią Cię inni? Musisz sobie uświadomić, że ludzie myślą o nas znacznie mniej niż nam się wydaje i zwykle o wiele bardziej życzliwie.

Po trzecie. Zastanów się, co jest dla Ciebie najważniejsze. Bycie perfekcyjnym stawiasz na pierwszym miejscu, czy może rodzina i przyjaciele są jednak Twoim priorytetem? Ustalenie swojej hierarchii wartości pomoże Ci zdecydować, czy w ogóle warto walczyć z dążeniem do idealności.

Po czwarte. Ciesz się z drobnych rzeczy. Przestań patrzeć na wszystko przez pryzmat korzyści, zysków i tego, jaki daje efekt końcowy. Spójrz na samo działanie i niech nawet ono przynosi Ci radość.

Po piąte. Planuj swoją pracę, a obowiązki dziel na mniejsze części. Nie bierz na siebie za dużo i nie próbuj nikomu udowadniać, że Twoja wartość mierzy się tym, ile rzeczy w życiu robisz. Najważniejsze jest życie w zgodzie ze sobą i szczęście, którego chory perfekcjonizm na pewno Ci nie zapewni.

3 komentarze
  1. Krystyna Rzewnicka

    Dla mnie bycie perfekcyjną już nie jest najistotniejsze, ponieważ dążenie do idealności okazało się męczące, moje działania nie przynosiły wymiernych wyników, z których i tak byłam wiecznie niezadowolona. Wg mnie już samo zaangażowanie się w coś daje dużo satysfakcji i radości.

    Odpowiedz
  2. Anetta Wnuk

    Witam. Perfekcjonizm również mocno przeszkadza w działaniu. Nigdy, nie jesteśmy do końca zadowoleni z ostatecznego wyniku, a przecież jak to mądrzy mówili “Lepsze jest wrogiem dobrego”. Warto dać sobie szansę na naukę. Nie wiemy czy efekt jest dobry, jeżeli nie spróbujemy w ogóle zadziałać. Dotyczy to wszelkich dziedzin życia, bo najlepiej po prostu żyć, niż stać obok …))) Pozdrawiam

    Odpowiedz
  3. Joanna Pieklik

    Kazdy z nas chyba lubi kontrolować sytuacje , ale najlepiej sytuacje kontroluje się w drużynie 🙂

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poznaj nasze sprawdzone metody

Tu jesteśmy

Send this to a friend